Raspberry Pi 4B – mały, ale wariat

Nowa Malinka to znacznie bardziej wydajny komputerek, ale z wadami.


Jarosław Tylutki
Raspberry Pi 4B – mały, ale wariat

Nowa wersja mini komputera “Malinki” oznaczona numerem 4B wprowadza większą szybkość, usprawnienia i nowe wady. Jeśli poprzednia wersja – Raspberry Pi 3B+, nie była dla ciebie wystarczająco wydajna, następca 4B może rozwiązać problem.

Do czego służy mini komputer Raspberry Pi?

Malinka skierowana jest do wszystkich, technicznych entuzjastów, którzy potrafią programować lub przynajmniej potrafią uważnie wykorzystać poradniki instalacji oprogramowania dostępne w internecie. Malinka może pełnić funkcję odtwarzacza stereo, systemy antywłamaniowego, konsoli do gier, serwera multimedialnego, serwera WWW, małego komputera do pracy biurowej, multiczujnika i tak dalej. Do niektórych projektów wymagane jest wykorzystanie dodatkowych rozszerzeń. Dostępne są inne wersje Malinki, np. Raspberry Pi Zero do zastosowań nie wymagających wydajnego procesora i pamięci oraz gdzie mała wielkość urządzenia ma znaczenie.

Co nowego wnosi Raspberry Pi 4B?

  • szybszy procesor
  • do 4GB pamięci operacyjnej RAM
  • port Gigabit Ethernet o pełnej przepustowości
  • port USB3
  • dwa porty micro-HDMI
  • złącze zasilające USB-C
  • Bluetooth 5.0
  • ulepszony procesor graficzny i obsługa wideo 4K HEVC
  • inne umiejscowienie portów, więc nie pasują obudowy z wersji 3B
Raspberry Pi 4B
Źródło: ThePiHut.com

Nowa Malinka to znacznie bardziej wydajny komputerek, niż poprzednik 3B+. Wydajność pociąga za sobą większe nagrzewanie się urządzenia. Mocno zalecane jest chłodzenie pasywne lub aktywne w formie wiatraczka. Fora internetowa pokazują inne drobne problemy u niektórych użytkowników. Wydaje się, że RPi 4B nie został do końca “doszlifowany”. Moim zdaniem warto poczekać do wersji 4B+ lub wykorzystać 3B+.

Istotną wadą – która nie zawsze się objawia i dotyczy jak dotąd wszystkich Malinek – jest zapisywanie systemu i danych na karcie micro-SD. Karty nie nadają się do instalacji na nich oprogramowania często zapisującego i usuwającego dane. Karty te nie zawsze poradzą sobie z zanikiem zasilania, np. prądu z sieci elektrycznej. Jest wiele przypadków, gdzie karty te po prostu ulegają uszkodzeniu. Dlatego warto robić częste kopie zapasowe. Nie generalizuję problemu, bo można wykorzystywać RPi latami bez awarii, ale nigdy nic nie wiadomo.

Źródło: Raspberry Pi Foundation

Podobne Artykuły

Serwis Informacyjny

YouTube Premium i YouTube Music w Polsce

Nowe usługi zaprezentowane przez Google umożliwiają korzystanie z YouTube bez reklam oraz mieć dostęp do materiałów premium. YouTube Music Premium to konkurencja dla innych,...

Opublikowano przez Jarosław Tylutki
Serwis Informacyjny

Nowa wersja konsoli Xbox One S

Graczom konsoli Microsoftu nie trzeba przedstawiać. Pozostałym wspomnę, że to jedna z najlepszych konsol do gier na rynku. Do tego grona należy również Sony Playstation. W...

Opublikowano przez Jarosław Tylutki