Zrzeszenia krajów w zakresie inwigilacji społeczeństwa

Afera Snowdena pokazała „walkę” z terroryzmem, która polegała na inwigilacji ludzi z całego świata, niezwiązanych z terroryzmem. Amerykańska Wewnętrzna Agencja Wywiadowcza (NSA) wraz z partnerami zbiera dane o zwyczajnych ludziach, nastrojach, ale również podsłuchiwała polityków, np. Angelę Merkel. Pod „płaszczykiem” walki z terroryzmem rządy wielu krajów inwigilują społeczeństwo do własnych celów. Poszczególne kraje zawarły sojusze w zakresie inwigilacji i wymiany danych wywiadowczych.

Jakie dane są zbierane?

Wszystko. Między innymi, transkrypcje rozmów telefonicznych, emaile, wiadomości z komunikatorów, zdjęcia, zrzuty wideo z kamer internetowych, informacje o przeglądanych stronach WWW, logi użytkowania od pozornie bezpiecznych Wirtualnych Sieci Prywatnych (VPN), czy bezpośredni monitoring połączenia internetowego użytkownika.

Głównym zawartym sojuszem jest „Five Eyes” (Pięć Oczu) przez Australię, Kanadę, Nową Zelandię, Wielkę Brytanię, Stany Zjednoczone. Z sojuszem współpracują między innymi: Niemcy, Francja, Japonia, Dania, Holandia, Norwegia, Belgia, Włochy, Hiszpania, Szwecja.

Sojusze w sprawie inwigilacji zawarły również: Austria, Czechy, Grecja, Włochy, Islandia, Luksemburg, Polska, Portugalia, Korea Południowa, Szwajcaria, Turcja.

Jak widać permanentna inwigilacja nie musi dotyczyć tylko krajów totalitarnych, Rosji i Chin. Jeśli w artykule nie podałem danego kraju, nie oznacza to, że nie ma tam również „monitoringu” społeczeństwa.

Nie jesteś anonimowy w Internecie i niemal wszystko co przesyłasz przez sieć może zostać użyte przeciwko tobie – a w szczególności jeśli jesteś biznesmenem, politykiem, aktywistą, dziennikarzem.

Jak się chronić przed inwigilacją w Internecie?

  • Korzystaj z usługi VPN z siedzibą w kraju nie inwigilującego społeczeństwa, np. republika bananowa, raj podatkowy.
  • Upewnij się, że VPN nie zapisuje jakichkolwiek danych o twoim użytkowaniu („No logs”), działa w oparciu o tzw. „Zero Knowledge Policy”, gdzie tylko ty masz dostęp do zaszyfrowanych danych i brak jest furtek dających dostęp osobom trzecim.
  • Podwójne szyfrowanie tunelu VPN (różnie nazywane przez dostawców VPN) jeszcze bardziej utrudnia namierzenie.
  • Nie korzystaj z DNS dostawcy Internetu (ISP). Używaj DNS np. 1.1.1.1 albo wersji zdecentralizowanej.
  • Używaj zdecentralizowanego Internetu jeśli jest to możliwe.
  • Używaj sieci TOR dającą pełną anonimowość, ale niestety nie masz wtedy dostępu do stron WWW normalnego Internetu, chyba że znajdziesz odpowiedni sposób na to.
  • Korzystaj z usług internetowych, które działają na zasadzie „Zero Knowledge Policy” i szyfrują dane 256-bitowym kluczem.
  • Zapomnij o Google, Facebooku, Apple, Microsoft, Dropbox, Linkedin itp.

Czy wiesz, że polscy dostawcy Internetu i pozostałe firmy telekomunikacyjne mają obowiązek przechowywanie logów (danych o użytkowniku Internetu, odwiedzanych stronach itd.), SMSów, billingów i tym podobnych przez 2 lata?

Jest tylko jedna droga stuprocentowej ochrony przed inwigilacją – rezygnacja z Internetu i telefonu – pozostałe drogi chronią, ale trzeba to robić umiejętnie, gdyż łatwo można coś przeoczyć i zostawić ślad.

Bądź powiadomiony
o nowych wpisach
Brak spamu